wtorek, 5 lutego 2013

Moje uzależnienie


Wiele osób, bez filiżanki porannej kawy nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia. Picie czarnego napoju sprawia im ogromną przyjemność, której nie potrafią sobie odmówić. Dla mnie kawa mogła by nie istnieć. Nie przeszkadza mi zupełnie jej zapach, ale już smak nie należy do najprzyjemniejszych.  Jeśli z jakiegoś powodu łyk kawy znajdzie się w mych ustach i przedostanie przez gardło, zaczyna się istny koszmar – zaczynając od kołatania serducha, poprzez sensacje żołądkowe na jelitowych kończąc – istny koszmar! W związku z tym kawę staram się omijać szerokim łukiem, chociaż nie jest to proste( zwłaszcza gdy biomet nie sprzyja lub nazbierało się trochę zaległości na studiach).

Znalazłam sobie coś w zamian czego nie jestem w stanie sobie odmówić i jestem od tego chyba uzależniona -  Herbaty!!
Herbata to dla mnie napój na każdą porę roku, dnia, i każdą okazję. Z większości gatunków jakie możemy dostać na rynku, nie toleruję tylko tej zielonej ( solo lub z dodatkami). Uwielbiam natomiast herbaty czarne oraz owocowe. Dzisiaj chciałam przedstawić dwie, które uwielbiam ponad życie i nie wyobrażam sobie aby kiedykolwiek mogło ich zabraknąć.

Pierwsza z nich to „Twinings Lady Grey - zesty, orange & bright” – przepyszna czarna herbata o delikatnym aromacie pomarańczy. Ja swoją zakupiłam ponad rok temu będąc w Anglii. Można ją też kupić w naszej rodzimej Almie w postaci "sypanej", zamkniętą w uroczej  niebieskiej puszeczce za ok. 18zł


Druga  herbata to „Twinings fresh & fruity -  blackberry & nettle”- rewelacyjna owocowa herbata o smaku jeżyn. Nigdy wcześniej nie piłam tak pysznej owocowej herbaty. Zakupiłam ją również w Anglii i ogromnie ubolewam, że nie jest do dostania u nas w kraju( w Almie niestety jej nie widzę). Jeśli ktokolwiek ma do niej dostęp –gorąco polecam spróbować!






1 komentarz:

  1. Tez uwielbiam te herbaty a zwłaszcza brzoskwiniową.
    Ale w Polsce niestety nigdzie nie moge jej dostac :(

    OdpowiedzUsuń