sobota, 15 grudnia 2012

Jak się kończy, to wszystko na raz


Jeśli chce sobie kupić coś nowego, to jak na złość zużywanie starych produktów idzie mi niesamowicie opornie(więc ograniczam się jak mogę z zakupami aby nie robić niepotrzebnych zapasów). Jeśli natomiast nic szczególnego mnie nie zainteresuje, czas nie sprzyja nadmiernym wydatkom, a co więcej produkty, których używam są całkiem niezłe – wszystko kończy się w tym samym czasie.
Tym razem było podobnie.
Oto produkty, które wykończyłam w przeciągu ostatnich 2-3 tygodni( z wyjątkiem emulsji Mediderm)


·         Nawilżający żel do mycia twarzy „AA Wrażliwa Natura” – Niesamowicie przyjemny żel. Nie wysuszył mojej ( i tak już bardzo suchej) skóry, miał delikatny przyjemny zapach, a co więcej był bardzo wydajny.
Za 150ml zapłaciłam ok 12zł
·         Mediderm Dermatological Cream Formula –  „Niekończąca się opowieść”. Emulsję zakupiłam tamtego lata z polecenia pani dermatolog. Miałam wtedy okropne pęcherze ropne na nogach powstałe po pogryzieniu przez jakieś niezidentyfikowane owady. Emulsja miała bardzo krótki skład(6 składników) z SLS na ostatnim miejscu. Była niesamowicie wydajna i dobrze nawilżała.  Zapach był dość specyficzny(nie należał do przyjemnych, ale nie był też drażniący)
500g kosztowało 19.11zł
·         Lirene pielęgnacja oczyszczająca żel nawilżający do mycia twarzy – mogę napisać dokładnie to samo co w przypadku żelu z AA.
Za 150ml zapłaciłam ok 14zł
·         Linomag  oliwka dla dzieci i niemowląt – Bardzo treściwa, bogata i „tłusta”. Długo się wchłaniała i miała specyficzny zapach, typowy dla produktów dla dzieci, za którym ja nie przepadam. Dodatkowo dozownik nie należał do najwygodniejszych i nawet jak bardzo się starałam, zawsze wypłynęło jej za dużo z opakowania.
Produkt dostałam więc niestety nie wiem jaka jest jego cena.
·         Bielenda avokado oczy wrażliwe, łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu – Delikatny i skuteczny płyn do demakijażu. Nie podrażniał oczu i był stosunkowo wydajny. Jedyną wadą w moim przekonaniu było opakowanie, a dokładniej dozownik, który powodował, że niejednokrotnie wylałam za dużo płynu niż było to konieczne.
·         Noni Care Day Face Cream – Krem o przepięknym owocowym zapachu. Szybko się wchłaniał, ładnie nawilżał skórę. Czasem pozostawiał skórę lekko spiętą jednak nie zaobserwowałam czym było to spowodowane.
·          Alterra  Cremedusche Orange & Vanille pisałam o nim tutaj klik








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz