wtorek, 25 grudnia 2012

Alverde i Nivea zamiast TBS

Kolejne denko  i kolejne nowości. 



Kilka dni temu skończył mi się (nareszcie!!) balsam do ust The Body Shop, Hemp Lip Protector.  Zakupiłam go ponad rok temu będąc w Londynie za (pamiętam jak dziś ;p) 4 funty. Chciałam spróbować czegoś z TBS i stwierdziłam , że najlepszą opcją będzie właśnie sztyft ochronny, gdyż tego rodzaju kosmetyków używam regularnie i nie potrafię bez nich żyć.  W związku z moimi wiecznie obeschniętymi ustami oczywiście skusiłam się na wersję mocno nawilżającą zawierającą oprócz olejku z marihuany( ;p) ,  wosk pszczeli i lanolinę.

W pierwszym etapie użytkowania owego sztyftu, byłam zachwycona. Faktycznie ładnie nawilżał  i pielęgnował usta. Po zużyciu około 1/3 pojemności zapach  zaczął mi niesamowicie doskwierać i rzuciłam go w kąt zastępując balsamem Tisane. Dwa opakowania balsamu Tisane bardzo szybko się skończyły więc postanowiłam wrócić do  śmierdzącego Hemp Lip Protector  i go zużyć.

Oprócz zapachu, który może okazać się bardzo uciążliwy, denerwowało mnie również opakowanie, dla mnie do złudzenia przypominające klej biurowy w tubce jakiego używałam będąc w podstawówce. Wszelkie napisy na etykiecie w zastraszająco szybkim tempie się zdarły, co sprawiło, że opakowanie wyglądało naprawdę bardzo nieestetycznie. Dodatkowo  po zużyciu około połowy pojemności, pokretełko służące do wysuwania sztyftu zepsuło się, co spowodowało, że trzeba było wysuwać niewielką ilość kosmetyku, gdyż schowanie go w pojemniku bez użycia palucha, było już niemożliwe.

Podsumowując:  Hemp Lip Protector to skuteczny sztyft , który nawilży i ochroni nasze usta, Jeśli nie przeszkadza nam zdarte opakowanie i bardzo specyficzny zapach to będzie on idealny. Mnie jednak nie urzekł.


A o to kosmetyki, którymi zastąpiłam mojego śmierdziuszka. 



Lip Butter  z Nivea zakupiłam kilka dni temu  w Naturze.  Za opakowanie mieszczące 16,7g zapłaciłam ok. 7,5zł. Wybrana przeze mnie wersja to wanilia i makadamia. Musze przyznać ,iż był to trafny wybór gdyż masełko pachnie bosko( dla mnie jest to zapach krówek ciągutek ;d).  Ze względu na opakowanie pozostanie on w domu i  będę  go stosowała przed snem .

Sztyft ochronny Lippenbalsam Calndula z Alverde  został zakupiony jakiś czas temu przez mojego brata, który będąc w Niemczech wstąpił do drogerii DM i korzystając z bardzo profesjonalne przygotowanej przeze mnie listy, zrobił zakupy;D 
Sztyft ma pojemność 4,8g i kosztował ok 1,75 euro
Od dzisiaj dzielnie nosze go w torebce ;d




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz